czwartek, 3 listopada 2016

Bardzo długi weekend

 Pamiętam czasy, gdy moje dzieci chodziły do szkoły. Dzisiejszej młodzieży nie ma sensu wyjaśniać co to były soboty pracujące. Ale czasem nawet wtedy trzeba było iść do szkoły czy pracy. Nikt nie marzył o czymś takim jak długi weekend. Jeśli jakieś święto wypadało na przykład we wtorek to oczywiście poniedziałek uczniowie mieli wolny, ale za to w sobotę musieli ten wolny dzień odrobić. Dziś każdą możliwą okazję wykorzystuje się by mieć dzień wolny. Nie ważne czy to dorośli czy uczniowie. Najlepszy przykład: od 28 października do 2 listopada tego roku. Żeby było ciekawiej, jeszcze przed tym weekendem, dyrektor naszej szkoły ogłosił, że 3 i 4 listopada zorganizowany zostanie turniej w gry planszowe. Jednak nie powiedział jakie. Tylko wtajemniczeni wiedzieli, że będzie to gra „5 sekund junior” Oczywiście te dwa dni wszyscy uczniowie też mają wolne od zajęć. Turniej miał być tylko dla chętnych. Na początku takie rozwiązanie nie spodobało się nikomu. Rodzice bali się, że jeśli uczniowie dostaną dwa dni wolnego więcej, nikt nie przeznaczy ich na udział w turnieju. Dyrektor przewidział taką możliwość i jako dodatek do nagród obiecał ochronę przed wezwaniem do odpowiedzi przez określony czas w zależności od zajętego miejsca. Niektórych nawet takie nagrody nie przekonały. Dalej twierdzili, że taka ochrona to za mało żeby poświęcić dwa dni. Wszystkie wątpliwości rozwiały się w momencie rozpoczęcia zapisów. Organizatorzy nie byli przygotowani na taką ilość chętnych. Jednak „ochrona przed nauczycielami” była warta poświęcenia wolnego czasu. Do rozgrywek przeznaczono dodatkową salę i trzeba było postarać się o dodatkowe zestawy. Wybór padł na grę „ Dory’s lost memory” firmy Trefl. O ile pierwszą z gier znali wszyscy, to ta druga zaprezentowana została po raz pierwszy. Jednak okazało się, że zasady są bardzo proste i wszyscy od razu je zrozumieli. Dziś, po pierwszym dniu rozgrywek nikt nie żałuje poświęconego czasu. W końcu tydzień ochrony jest lepszy niż dwa dni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz