Jak myślicie, czym różni się dla dzieci plac zabaw od placu
budowy? Tylko tym, że przy tym drugim jest tabliczka ZAKAZ WSTĘPU.
Wszyscy znacie charaktery dzieci. Słowo „zakaz” jest dla nich
jak zaproszenie. Takie właśnie tabliczki pojawiły się w naszej
miejscowości w związku z rozbudową jednego z zakładów pracy.
Jeszcze przed wakacjami krążyły plotki o takich planach. Okazało
się, że po wystawieniu nowej hali produkcyjnej utworzonych zostanie
500 nowych miejsc pracy. Dyrekcja zakładu chyba spodziewała się
dużego zainteresowania i już na początku oprócz hali rozpoczęła
się budowa nowego bloku mieszkalnego. Problem w tym, że oprócz
tabliczki z zakazem wstępu plac budowy nie był niczym ogrodzony i
szybko stał się ulubionym miejscem zabaw dzieci. Z początku nic
się nie działo. Jednak pewnego dnia zdarzył się wypadek. Jedno z
dzieci podczas takiej zabawy złamało rękę. Każde dziecko pytane
o ten fakt, podawało inną przyczynę. Wszyscy wiedzieli co się
stało. Rodzice nie raz pisali do firmy zajmującej się budową z
prośbą o ogrodzenie terenu, ale bez skutku. Problemem zajęła się
też dyrekcja szkoły. Każdego dnia zorganizowane były obowiązkowe
zajęcia tematyczne dla wszystkich dzieci. Zakupione specjalnie na
ten cel zestawy najpopularniejszych wśród dzieci gier „5 sekund
junior” i „ Dory’s
lost memory” miały jeszcze bardziej zachęcić do uczestnictwa.
Nawet
to nie pomogło. Po drugim złamaniu ręki, trzeba było coś zrobić.
Ani prośby, ani pisma, ani nawet osobiste odwiedziny u szefów firmy
budowlanej nie przyniosły rezultatu. W końcu ktoś wymyślił, że
trzeba się zwrócić o pomoc do dyrekcji zakładu pracy. Wybrano
przedstawicieli rodziców i w ustalonym terminie udali się na
spotkanie z dyrektorem, który obiecał pomoc. Tydzień później
wokół placu budowy zaczęto stawiać ogrodzenie. Jednak jedynym
sposobem zatrzymania dzieci było rozciągnięcie nad ogrodzeniem
drutu kolczastego. Ponieważ na terenie budowy stały wartościowe
maszyny budowlane, zatrudniona została firma ochroniarska. Od tego
momentu dzieci przestały się tam bawić. Nie można było tak od
razu?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz