środa, 9 listopada 2016

Zainteresowania

 Gdy za oknem zaczynają się takie ponure dni jak dzisiejszy, bierze mnie na wspominki. Myślę, że wielu z Was tak ma. Chyba dobrze czasem powspominać, porównać jak żyło się kiedyś, a jak żyje się dziś. I najlepszym przykładem takiego porównania są zainteresowania dzieci. Jakieś dwadzieścia, trzydzieści lat temu gdy za elektroniczną rozrywkę uważano radio a w bogatszych domach telewizję gra w piłkę czy zabawa w chowanego była czymś normalnym. Tam gdzie się wychowałam każdy większy plac był przystosowany do gry. Nie ważne były korzenie i nierówności, ważne żeby piłka się odbijała. Jak ktoś zahaczył o taki korzeń, trudno mógł uważać. Pomoc w gospodarstwie też nie była niczym dziwnym. Każde dziecko wiedziało, że to jego obowiązek. No może większość. Zimą na każdym podwórku stał bałwan. Bitwy na śnieżki to była codzienność. Dziś jest zupełnie inaczej. Zabawa, gra w piłkę to coś bardzo rzadkiego. Nawet najmłodsze dzieci wolą chodzić bez celu po ulicach niż zająć się jakąś grą. Dwa przykłady na poparcie moich słów. Ostatnio gdy byłam na placu zabaw z moimi najmłodszymi wnuczkami, zaczęłam im opowiadać jak w czasach mojej młodości lepiliśmy w zimie bałwana. Przysłuchiwało nam się inne dziecko, a gdy skończyłam usłyszałam pytanie: co to jest bałwan? Orliki. Pamiętacie jak zaczęto je budować? U nas też powstało takie boisko. Ogrodzenie, sztuczna trawa, oświetlenie. Obiekt na miarę XXI wieku. Dzieci chodzących dookoła, mnóstwo, ale nigdy nie widziałam żeby ktoś na nim grał. Jedna z moich koleżanek zapytała kiedyś swoją dwunastoletnią wnuczkę, czemu nie chce grać w piłkę. Usłyszała, że to jest dziecinne. Na szczęście zdarzają się wyjątki. Nam udało się zainteresować nasze wnuki chociaż puzzlami i grami planszowymi. Bardzo często gramy razem. Gra „5 sekund junior” to nasza ulubiona. Jeśli chodzi o puzzle, to każdy ma swoje ulubione motywy. Agnieszka lubi krajobrazy. Ostatnio układała zestaw „Alpy bawarskie” firmy Trefl. 2000 elementów. Mam nadzieję, że takich wyjątków jest więcej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz