poniedziałek, 21 listopada 2016

Dziwny temat wypracowania

 Mam już swoje lata. Wychowałam trójkę dzieci i myślę, że wyrosły na porządnych ludzi. Mam też piątkę wnuków. Dlaczego o tym wspominam? Chodzi o szkołę. Przez te wszystkie lata widziałam już wiele tematów wypracowań. Jedne były łatwe inne trudne, jedne poważne a inne mniej. Można tak wyliczać w nieskończoność. Jednak ostatnio nauczycielka języka polskiego wymyśliła coś nowego. W zeszłym tygodniu Agnieszka pokazała mi temat wypracowania. Dwa dni wcześniej ich klasa uczestniczyła w prezentacji najnowszych gier planszowych, przygotowanej przez producentów. Jeden z prowadzących skupił się na dwóch pozycjach. Gra „5 sekund junior” w nowej odsłonie i „ Dory’s lost memory” Na prezentację przygotowano więcej zestawów, ale właśnie te dwa wybrały dzieci. Ale wróćmy do wypracowania. Temat był jak na dzisiejsze czasy dość dziwny: Jak zainteresować kolegę grami planszowymi. Sami przyznacie, że w XXI wieku gry planszowe nie są zbyt popularne wśród „zwykłych” dzieci. Wypracowania były różne. Chyba najbardziej przerażające, przynajmniej dla mnie, było jedno z nich. Zawierało tylko dwie linijki „Gry planszowe są zbyt dziecinne, lepiej spędzić czas z kolegami na jakiejś imprezie” Trzynastoletnie dziecko. Razem z mężem mamy lepsze sukcesy w zainteresowaniu dzieci grami. Trochę się pochwalę. Gdy Agnieszka była w przedszkolu lubiła grać w piotrusia. W szkole podstawowej jej zainteresowania przeniosły się na puzzle. Do dziś ma w swojej kolekcji wiele zestawów przyklejonych na tekturkę i powieszonych na ścianie. Właśnie o tym napisała w swoim wypracowaniu. Opisała sytuację, gdy któregoś dnia odwiedziła ją koleżanka Ania, gdy graliśmy właśnie w „5 sekund” Rozgrywka dobiegała końca więc koleżanka postanowiła zaczekać. Zadzwonił telefon. Agnieszka poszła odebrać i Ania zajęła jej miejsce. Miały iść do kina, ale nasza gra tak wciągnęła obie dziewczynki, że postanowiły zostać w domu. Graliśmy cały wieczór. Jak widać, nawet w dzisiejszych czasach można zainteresować koleżankę grami planszowymi. Trochę przypadkiem, ale można.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz