8 marca. Międzynarodowy dzień kobiet. Obchodzony jest różnie.
Jedni urządzają imprezy z tej okazji, inni tylko składają
życzenia, a jeszcze inni traktują to święto jak zwykły dzień. Z
całej naszej rodziny tylko jedna osoba uważa, że wszystkie święta
w dzisiejszych czasach są tylko po to, żeby sklepy mogły wyciągnąć
jak najwięcej pieniędzy od ludzi. Zawsze się o to spieraliśmy.
Ale wiecie co, jak przeczytałam 27 sms-ów i e-maili z ofertami
kredytów i pożyczek z okazji dnia kobiet, to teraz wydaje mi się,
że Sławek może ma trochę racji. Jednak w naszej miejscowości,
jak co roku sołtys zorganizował imprezkę, więc wszystkie panie z
naszej rodziny postanowiły się wybrać. Zaproszenie nie dotyczyło
tylko dorosłych. Trochę się spóźnił, bo było to w sobotę, ale
można mu wybaczyć. Przecież w środku tygodnia nikomu nie
chciałoby się przyjść. Szczególnie po całym dniu w pracy. W
sobotę wieczorem, ubrane i umalowane poszłyśmy się zabawić. W
końcu to z okazji naszego święta. Program prawie jak co roku,
życzenia,poczęstunek, część artystyczna i niespodzianka. Na
samym początku sołtys przedstawił najmłodszą i najstarszą
mieszkankę naszej miejscowości. Najstarszą jest pani Halina, ma 98
lat. Najmłodszą jest urodzona w sobotę rano Natalia. Z oczywistych
względów nie mogła być z nami. Razem z mamą wyjdą ze szpitala
dopiero za cztery dni. Gwoździem programu był występ znanego
wokalisty. Po zakończeniu sołtys zaprosił najmłodsze
uczestniczki do, jak to określił, uspokojenia się. Wniesiono
zestawy puzzli i gier z serii „5 sekund” Kto chciał, mógł
zostać aby ochłonąć po całej imprezie. Zostały wszystkie panie.
Po przyjściu do domu uznałyśmy, że nie dość się uspokoiłyśmy
i zasiadłyśmy do dalszej rozgrywki. Tym razem „5 sekund junior”
To jest jedna z tych gier, które potrafią wciągnąć. Spać
poszłyśmy dopiero po północy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz