piątek, 10 marca 2017

Źródła

 Tablica ogłoszeń to bardzo ciekawe miejsce. Nie trudno się domyślić, co się na niej znajduje. Czasem przez wiele tygodni nie ma na niej nic, a czasem w ciągu jednego dnia jest tyle ogłoszeń, że się nie mieszczą. Na szczęście mamy trzy takie tablice. Bardzo lubię czytać takie ogłoszenia. Nie raz dowiedziałam się z nich o bardzo ciekawych imprezach, spektaklach teatralnych, czy organizowanych wycieczkach. Ogłoszenie o tej ostatniej pojawiło się jakieś dwa tygodnie temu. Organizatorem był ksiądz proboszcz i rada parafialna. Bardzo często organizują różnego rodzaju wyjazdy, ale większość była przeznaczona dla dzieci. I nigdy nie było ogłoszenia na tablicy. Z plakatu wynikało, że celem wyprawy są źródła termalne. Zapisy miały trwać około tygodnia, ale na drugi dzień po wywieszeniu, nie było już miejsc. Zainteresowanie było tak duże, że postanowiono wynająć drugi autokar. Nasze kłopoty zaczęły się w dniu, w którym Agnieszka dowiedziała się o naszym wyjeździe. Miała nam za złe, że nie zabieramy jej ze sobą. Zasmucona mina i ciągłe prośby o jeszcze jedno miejsce. Nie było innego wyjścia jak jego wykupienie. Było trochę ciężko, bo miejsc nie było, ale jeden z organizatorów jest naszym dobrym znajomym, więc jakoś się udało. Niestety tak się złożyło, że w dzień wyjazdu Agnieszka miała spotkanie, na którym wraz z koleżankami przygotowywała się do turnieju układania puzzli. Do treningów w domu kupowaliśmy zawsze nowe zestawy. Ostatnim nabytkiem był zestaw „Auta puzzle sensoryczne- Fun for everyone” Takie zawody są częstymi wydarzeniami w naszej szkole. Podobno pomagają w ćwiczeniach cierpliwości i koncentracji. Jakoś nie wierzę w to, że jakiekolwiek zawody pomagają się uspokoić, ale jeśli dyrektor tak mówi, to chyba wie co mówi. W każdym razie Agnieszka musiała wybrać. Zgadnijcie co wybrała. Dzień przed wyjazdem cała nasza trójka zaczęła przygotowania. Wybór całego wyposażenia i jego pakowanie zajęło prawie cały dzień. O tym co się działo w ośrodku napiszę innym razem. W każdym razie tak udanego wyjazdu nie mieliśmy od dawna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz