poniedziałek, 15 maja 2017

Dziwne włamanie

 Witajcie. O dobrych rzeczach pisze się łatwo. Urodziny, przyjęcia czy szkolne wycieczki. Prawie zawsze kończą się dobrze i wszyscy są zadowoleni. Ale przychodzi czas, gdy trzeba opisać jakieś złe wydarzenie. Szczególnie jeśli chodzi o postawę ludzi zamieszanych. Ostatnio w naszej okolicy doszło do serii włamań do sklepów. Zwykle złodzieje kradną zawartość kasy lub jakieś wartościowe przedmioty. Aha, żeby nikt z Was nie pomyślał, że mam z tymi włamaniami coś wspólnego. O tym co zostało skradzione i z którego sklepu, przeczytałam w lokalnej prasie. Jak mówiłam, włamania zaczęły się około miesiąca temu. W sumie było ich siedem. Z pierwszego sklepu, a właściwie kiosku ruchu, skradziono tylko zawartość kasy. Policja założyła, że to włamanie jest takie samo jak inne i od razu przesłuchała ludzi, którzy gdy jest popełniane jakieś wykroczenie zawsze zatrzymywani są pierwsi. Okazali się niewinni. Złodzieje nie ograniczyli się tylko do kiosku ruchu. Okradali różne sklepy, a na końcu sklep z zabawkami. O ile we wszystkich włamaniach przede wszystkim ginęły pieniądze, złodzieje kradli też duże ilości towaru. Szczególnie upatrzyli sobie alkohol i papierosy. Według pokręconej logiki nic w tym dziwnego. Jednak sklep z zabawkami to inna bajka. Włamanie było w nocy. We wszystkich sklepach wybita została szyba wystawowa i tamtędy złodzieje dostali się do środka. Nie wiadomo dlaczego, ostatnie włamanie było inne. Sprawcy weszli do sklepu tylnym wejściem. Nie ruszyli kasy. Rano, gdy właściciel przyszedł otworzyć sklep, zauważył na szybie wystawowej pod znanym wszystkim napisem „Mamy wszystko czego potrzebujesz” dopisaną jeszcze jedną linijkę: To jest szczera prawda. Brzmi to dziwnie. Przez trzy dni nikt nie wiedział co to znaczy. Okazało się, że celem złodziei były zestawy puzzli. Po dokładnym sprawdzeniu stanu magazynu, właściciel zauważył, że brakuje wszystkich zestawów „VTech - Autko Policja” Nie wiadomo dlaczego akurat te przedmioty. Przecież są to ogólnodostępne zestawy firmy Trefl. Policja uważa, że to ostatnie włamanie nie ma nic wspólnego z poprzednimi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz