Na
wielu przyjęciach urodzinowych byłam, kilka z nich pomagałam
organizować, ale pierwszy raz słyszałam o takim, które zostało
odwołane z powodu braku solenizanta. Jak to możliwe? Kiedyś
wspominałam Wam o Tomku, nowym uczniu w klasie Agnieszki. Razem z
rodzicami przeprowadził się do naszej miejscowości ponad dwa lata
temu. Jego rodzina jest bardzo bogata. Ojciec Tomka prowadzi dużą
firmę transportową. Rodzina jest znana w całej okolicy. Niestety
tylko od tej złej strony. Żeby ktoś nie pomyślał, że piszę to
z zazdrości. Zapewniam Was, że nie ma czego zazdrościć. Wszystko
co robią, robią na pokaz. Szeregują ludzi według zasobności
portfela, jeśli nie jesteś odpowiednio bogaty, nie warto z tobą
rozmawiać. Może nie uwierzycie, ale Tomek jest zupełnie inny.
Nigdy nie dał nikomu do zrozumienia, że jest lepszy, bo ma więcej
pieniędzy. Odwołane przyjęcie miało być właśnie na jego
urodziny. Wszystko zorganizowane, przybyli goście a Tomek gdzieś
zniknął. Na stole zostawił kartkę z napisem: miłej zabawy. Gdzie
był? Kilka dni wcześniej odwiedził rodziców jednego ze swoich
kolegów dziwną prośbą. Wtedy pierwszy raz wspomniał o
pieniądzach. Zapytał, czy swoje urodziny mógłby obchodzić u nich
i jeśli się zgodzą, pokryje wszystkie wydatki z tym związane.
Zgodzili się, jednak był jeden warunek. Żadnego pokrywania
wydatków. Przyszła prawie cała klasa. Zwykłe życzenia i
prezenty. Nic wielkiego, gry, puzzle i jedno duże zdjęcie klasowe.
Później był tort i rozpoczęła się zabawa, a nawet mecz piłki
nożnej. Żebyście widzieli jak grają nasze dzieci, nawet
dziewczynki. Po meczu przyszedł czas na coś lżejszego. Gra „5
sekund junior” dostarczyła również wiele emocji. Wieczorem
wszyscy odprowadzili Tomka do domu. Mówił, że dzień był
wspaniały. Jednak skończył się po wejściu do domu. Chyba w całej
miejscowości słychać było krzyki jego mamy. Na drugi dzień i tak
przyznał, że mimo takiej awantury, było warto. Co wybrać?
Wystawne przyjęcie na kilkadziesiąt osób, czy spotkanie z kilkoma
kolegami i później awanturę. Dziwne, prawda?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz