Przedszkole
to ciekawe miejsce. Czasem dzieją się tam rzeczy, które ciężko
jest wytłumaczyć. Wiem, że brzmi to trochę dziwnie, ale za chwilę
sami się przekonacie. Co robią dzieci, gdy dostaną jakąś
zabawkę? Rzucają w kąt stare i bawią się tylko tą nową. Ale
czy zawsze? Na ostatnim zebraniu, rodzice i pani dyrektor przedszkola
podjęli decyzję o wymianie części wyposażenia jednej z sal. Nie
chodzi tu tylko o gry czy zestawy puzzli, ale o meble i zasłony.
Wiele z nich było już na tyle stare i zużyte, że nadszedł czas
na wymianę. Gdy dzieci dowiedziały się o tym fakcie ich radości
nie było końca. Każde z nich inaczej opowiadało o swojej
wymarzonej sali. Oczywiście zabawki zajmowały pierwsze miejsce. Ze
znalezieniem najlepszych i najtańszych producentów mebli nie było
problemu, ale gdy zaczęło się szukanie zabawek, nie było już tak
łatwo. Tysiące zestawów, setki producentów a każdy z innymi
cenami i jeszcze pomysły dzieci. Po zakupie mebli wszyscy
potrzebowali przerwy. Dwa dni później na następnym zebraniu
wszyscy przedstawili swoje propozycje. Kilka z nich pokrywało się.
Wymieniane były zestawy puzzli, pluszowe misie i gry. Jednak na
każdej kartce były dwa zestawy „Kalejdoskop 50 gier” i „5
sekund junior” Rodzice, pytani dlaczego wpisali właśnie te dwa
zestawy, odpowiadali tak samo: nie wiem, coś kazało mi to wpisać.
Coś kazało, dziwne prawda? Budżet przewidziany na wszystko
skurczył się bardzo nie wiele, więc można było wydać resztę
pieniędzy na wszystkie propozycje rodziców. Jeszcze zostało. W
dzień dostarczenia zamówienia wydarzyła się rzecz jeszcze
dziwniejsza. Przy próbie zabrania starych, zniszczonych zabawek
wszystkie dzieci stanęły w ich obronie. Nie dały zabrać ani
jednej zabawki, szczególnie broniły pluszaków. Mówiły, że są z
nimi od zawsze i nie można ich wyrzucić. Nowe zabawki zostały
schowane, będą wymienione zaraz na początku wakacji. Nie wiadomo
dlaczego dzieci tak się zachowały.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz