Sobota
była dziwnym dniem. Najpierw całą noc nie mogłam spać, nie
wiadomo dlaczego. Od samego rana miałam bardzo zły humor, wszystko
mnie denerwowało, miałam wrażenie, że wydrapię oczy każdemu,
kto tyko się do mnie odezwie. Też tak czasem macie, prawda? A
najlepsze jest to, że ludzie uważają mnie za osobę bardzo
spokojną, może nawet za bardzo. Wszyscy w domu wiedzą, że gdy mam
taki zły humor, lepiej zostawić mnie w spokoju i nie wchodzić mi
w drogę. Jedyną osobą, która odważyła się do mnie przyjść
była Agnieszka. Weszła do kuchni w taki sposób jak gdyby za chwilę
miało wydarzyć się coś bardzo złego. Jednak tym razem było
inaczej. Powiedziała tylko, że przyszła poczta i zostawiła
komputer na stole. Trochę ryzykowne zagranie, ale udało się. Gdy
już trochę się uspokoiłam, sprawdziłam co było tak ważnego, że
Agnieszka postanowiła zaryzykować utratę komputera. Jak
pamiętacie, właściciel sklepu z zabawkami rozpoczął sprzedaż
internetową. Żeby być powiadamianym o najnowszych ofertach i
promocjach, wiele osób zarejestrowało się na stronie sklepu. Małe
wyjaśnienie. Jedynym sklepem internetowym, który swoją drogą ma
najlepszą ofertę jeśli chodzi o zabawki, puzzle i gry, jest sklep
firmy Trefl. Jeszcze nigdy nie zawiodłam się na ich produktach i
każdemu mogę je polecić. W wiadomości było napisane, że właśnie
w sobotę organizowana jest wielka promocja na najnowsze dzieła
Trefla i wszyscy są zaproszeni. Jeśli tak ładnie zapraszają, to
czemu nie skorzystać? Wybraliśmy się całą rodziną. Wierzcie lub
nie, ale po kilku godzinach chodzenia między regałami wszyscy
mieliśmy co nieść. Moją uwagę przykuły dwa zestawy edukacyjne
„Mały
odkrywca idzie do szkoły- prehistoria i dinozaury”
i „Mały odkrywca idzie do szkoły- Ekologia” Już
jakiś czas temu widziałam reklamę tych produktów, ale dopiero
teraz znalazłam je na sklepowych półkach. Po powrocie do domu
miałam już dobry humor.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz