W tym roku nasze przedszkole obchodziło 45 rocznicę otwarcia. Ale
od samego początku. W zakładach pracy od początku pracowało dużo
młodych ludzi dyrekcja jednego z nich postanowiła wybudować
przedszkole. Później w ramach programu „Tysiąc szkół na tysiąc
lecie państwa polskiego” wybudowano szkołę podstawową na około
600 dzieci. Z czasem jak zakłady się rozrastały przedszkole i
szkoła zaczęły zapełniać się dziećmi. Ponieważ właścicielem
przedszkola był jeden z zakładów pracy kierowniczką została żona
jednego z ówczesnych dyrektorów. Sprawowała tę funkcję przez
prawie 35 lat. Mówiąc wybudowano przedszkole nie miałam na myśli
tylko budynku, ale i wszystko co znajdowało się wkoło niego.
Chodzi tu między innymi o plac zabaw na którym oprócz małego
parku z ławkami znajdowały się przeróżne rzeczy przy których,
na których i w których można było się bawić. Najfajniejszym
elementem tego placu był tramwaj do którego można było wejść i
udawać, że się go prowadzi. Drabinki, piaskownica czy makieta
pociągu też miały swój urok ale według dzieci nic nie mogło się
z nim równać. Specjalnie użyłam czasu przeszłego bo przy każdej
zmianie dyrektora następowała przebudowa placu zabaw. Teraz jest
już trzeci dyrektor i z dawnego nie zostało już nic. Cały
dodawany sprzęt jest unowocześniany i jak to mówią pracownicy do
stosowany do dzisiejszych standardów. Przed wakacjami znów zmienił
się dyrektor i na samym początku w porozumieniu z właścicielami
postanowił wyremontować tym razem budynek. Jak się okazało nie
tylko z zewnątrz ale i w środku też. Przez całe wakacje ekipa
budowlana pracowała od rana do wieczora. Jak to u nas bywa w remont
włączyły się również zakłady pracy oczywiście finansowo.
Jeden z nich, wiadomo który zafundował całe wyposażenie. Dla
najmłodszych przygotowano misie, klocki, kredki i inne. Dla
starszych gry i puzzle. „Memos - Kraina Lodu” czy gra „5 sekund
Junior” to tylko niektóre z nich. Czy im się podobają nie wiem.
Podobno rodzaj zabawek i gier planszowych był konsultowany z osobami
odpowiedzialnymi za prawidłowy rozwój dzieci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz