Większość z Was zapewne pamięta jak wyglądał początek roku
szkolnego 20 – 25 lat temu. Młodszym przypomnę jak to było. 1
września wszystko się zaczynało. To chyba jedyna rzecz, która się
nie zmieniła. O godzinie 9 rano słuchało się przemówienia
Ministra Edukacji a dopiero potem rozpoczynało się całe „święto”
Przez pierwszy tydzień, przynajmniej u nas w szkole, plan lekcji był
podawany tylko na następny dzień. Przez pierwsze dwa tygodnie
lekcje polegały głównie na opowiadaniu wrażeń z wakacji. Gdzie
kto był co widział i takie tam. Dopiero później, gdy plan lekcji
był już podany na cały tydzień i wiadomo było, że już się nie
zmieni zaczynała się nauka. Dziś jest to trochę inaczej. Już
trzeciego dnia nauczycielka języka polskiego zadała dzieciom
wypracowanie. Temat: Najciekawsze zdarzenie podczas wakacji. Pracę
trzeba było oddać w ciągu pięciu dni. Bardzo często piszę o
Agnieszce, ale to zadanie przypadło mojej starszej wnuczce Ani,
uczennicy pierwszej klasy gimnazjum. Pierwszego dnia nic nie mogła
wymyślić. Z pomocą przyszedł jej tata. Tytuł wypracowania: Nowy
członek rodziny. Zapytacie co może być ciekawego w tej postaci? Od
początku. W połowie wakacji rodzice Ani zapowiedzieli przyjazd
kogoś specjalnego bo jak mówili, już czas aby wszyscy go poznali.
Dorośli członkowie rodziny wiedzieli, że chodzi o najstarszego
syna Tomka, który ujmijmy to tak, od kilku lat przebywał w
zamknięciu. Dzieci bardzo się denerwowały i nie tylko one.
Nadszedł dzień przyjazdu. Nikt nie wierzył gdy pod dom podjechał
wspaniały samochód a z niego wysiadł zapowiadany gość. Okazało
się, że od jakiegoś czasu powodzi mu się całkiem dobrze. Na
początku wszystkie dzieci podchodziły do niego dość nieśmiało
do momentu gdy jako prezent powitalny dostały puzzle i gry
planszowe. Od brata dowiedział się, wśród ulubionych są puzzle
„Barbie - super księżniczka” albo „Barbie i jej super
przyjaciele” i takie właśnie specjalnie dla nich kupił.
Oczywiście prezentów było dużo więcej ale o innych nie warto
wspominać. Tak Ania i reszta rodzeństwa poznała swojego brata.
Zobaczymy jaką ocenę dostanie za swoje wypracowanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz