Muszę podzielić się z Wami tą wiadomością. Pamiętacie nasze
targi zabawek? Pod koniec imprezy zorganizowanej u nas przez
dyrektora szkoły i sołtysa okazało się, że wśród gości byli
też dziennikarze. Nikt nie wiedział skąd, ani jak się o tym
dowiedzieli. Jak to u nas bywa od razu zaczęto snuć teorie na ten
temat. Najlepsza z nich mówiła o tym, że to przedstawiciele
zaproszonych firm sami powiadomili ich i dlatego przywieźli chyba
wszystkie swoje produkty. Dziennikarze zobaczą, opiszą gazeta
wydrukuje i będzie darmowa reklama. Każdy miał teorię. Inną
sprawą jest skąd cała gmina dowiedziała się o imprezie. Już w
niedzielę wszystko się wyjaśniło. Nasza szkoła jest za mała i
dlatego do gimnazjum dzieci chodzą do innej miejscowości. Wiadomo
jak to uczniowie. Na lekcjach siedzą cicho a przynajmniej większość
a na przerwach przecież trzeba o czymś rozmawiać. Wiadomo o czym.
Takie wydarzenie nie mogło długo zachować się w tajemnicy.
Najpierw wiedzieli koledzy potem rodzice a jak wiadomo każdy z nich
pracuje w innym zawodzie. Wśród nich byli też pracownicy gazet a
że były to jedyne takie targi może i w całym kraju to żaden
wydawca nie mógł tego przegapić. Jednak nikt nie zauważył, że
podczas imprezy po całym boisku kręcił się jakiś człowiek z
kamerą. W środę rano na drzwiach szkoły była przyklejona kartka
z linkiem do znanej strony z filmami. Po wejściu na ową stronkę
dużymi literami podany był tytuł filmu: TEGO JESZCZE NIE BYŁO
czyli małe targi zabawek. Na filmie oprócz wszystkich prezentacji
była pokazana konkurencja układanie puzzli na czas. W opisie autor
napisał „Jej wysokość Zosia” i „Wesoły dzień Zosi” - tak
się układa puzzle. Niestety już na drugi dzień film został
skasowany. Pisało coś o naruszeniu praw autorskich. W środę w
lokalnej gazecie pojawił się artykuł. Był taki jak wszystkie
opisujące przebieg jakiejś imprezy. Kto był, z kim i w jakim celu.
Żadnego wywiadu. Najbardziej szkoda tego usuniętego filmu. Był
naprawdę godny polecenia. Szkoda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz