Nie tylko w szkole opowiada się o wrażeniach z wakacji. Najstarsza
grupa naszego przedszkola też zajęła się tym tematem zaraz na
początku. Jak zwykle opowieści były różne. Jedne wesołe a inne
nie bo co wesołego jest w dwóch miesiącach spędzonych w domu. Ale
i wtedy wakacje nie muszą być takie złe. Wystarczy jedna osoba
potrafiąca znaleźć choć jedną rzecz, która może zaciekawić
dzieci i to wszystko zorganizować. My na szczęście mamy takiego
człowieka. Jest nim oczywiście nasz sołtys. Swoją drogą nie mam
pojęcia skąd on bierze pomysły na to wszystko. I w te wakacje nie
zawiódł. Jak wszyscy uczniowie wiedzą w czasie tych dwóch
miesięcy brama szkolna powinna być zamknięta nawet na łańcuch
jeśli jest taka możliwość. Przez cały sierpień nasza była
otwarta. Żeby nikt nie pomyślał, że straszenie otwartą szkołą
było sposobem na spędzanie wakacji chcę od razu wyjaśnić na czym
polegał ów pomysł. Za zgodą jeszcze starego dyrektora cała sala
gimnastyczna została przygotowana do różnego rodzaju zawodów i
turniejów. Ponieważ mamy dość dużą salę można było
przygotować wiele konkurencji. Dodatkową atrakcją dla
przedszkolaków była możliwość wizyty w szkole jeszcze przed
rozpoczęciem roku szkolnego. Na tę część naszych mieszkańców
liczyliśmy najbardziej to też głównie dla nich wszystko zostało
przygotowane. W organizację włączyły się też zakłady pracy
szczególnie producent zabawek. „Memos
- Kraina Lodu” czy „5
sekund Junior” to tylko niewielka część gier planszowych jakie
zostały przez nich dostarczone. Główne nagrody we wszystkich
konkursach też. Żeby nikt nie był głodny podczas tych
wszystkich zmagań posiłki zostały zamówione w firmie
kateringowej. Tu również znalazł się sponsor. Jak już nie raz
mogliście się przekonać w każde przedsięwzięcie włączają się
wszyscy. Tak więc nawet dzieci, które z różnych powodów nie
wyjeżdżają na wakacje zawsze mogą liczyć na jakieś atrakcje. Są
ludzie którzy na pewno o to zadbają.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz