Pierwszy września - pierwszy dzień roku szkolnego. Ta data
przyprawia o ból głowy prawie wszystkich uczniów. Powiedziałam
prawie. Jest jedna grupa uczniów, która nie może doczekać się
tego dnia. Dla nich pierwszy dzwonek to przeżycie na które czekają
całe dwa miesiące wakacji. Ta grupa to oczywiście
pierwszoklasiści. Jednak wszyscy dobrze wiedzą, że z upływem
czasu nawet oni przestają ten dźwięk lubić no chyba że oznajmia
koniec lekcji. Z początkiem roku szkolnego trzeba zmienić wakacyjny
plan zajęć. Zamiast spania do południa wstawanie o 7 rano. Zamiast
całego dnia gier i zabaw nauka i odrabianie lekcji. Jednak niektóre
zajęcia dla niektórych pozostają bez zmian. Jednym z takich zajęć
jest trening ale nie byle jaki. Na pewno pamiętacie moją wnuczkę
Agnieszkę i jej drużynę, która przez całe dwa miesiące
trenowała grę „5 sekund” i „5 sekund Junior” Jak zapewne
pamiętacie na imprezie z okazji dnia dziecka odbył się turniej w
te właśnie gry. Niestety wtedy nie poszło im najlepiej i przegrały
z drużyną z klasy. Na uroczystości z okazji zakończenia wakacji
trening przyniósł efekty i dziewczynki zajęły drugie miejsce. Po
delikatnej modyfikacji owe gry świetnie nadają się do nauki.
Zmiana pytań pomaga nie tylko ćwiczyć pamięć, ale i może służyć
do powtarzania już zdobytych wiadomości i to z każdego przedmiotu.
Przykład: język polski. Wymienić dwa wyrazy pisane przez rz. Albo
matematyka: wymienić dwa działania których wynik wynosi na
przykład 24. Możliwości jest bardzo dużo. Połączenie nauki i
zabawy w jedno. Nie należy też zapominać, że taka gra jest też,
przynajmniej dla Agnieszki i jej drużyny, świetnym treningiem przed
następnym turniejem. Może tym razem pierwsze miejsce i nagrody
typu „VTech - Kidizoom Smart Watch” przypadną im. Na razie
jednak muszą więcej uwagi skupić na nauce nowych rzeczy. Co
dziennie po powrocie ze szkoły Agnieszka opowiada czego się
nauczyła a potem siadamy i razem dopisujemy na kolejnych kartach
pytania o nowe rzeczy. Nauka wcale nie musi być nudna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz