Pamiętacie jak Agnieszka
zniszczyła prezent od wujka Sławka? Zgadza się, zestaw „Craft
Castle - Królewski Zamek Anny i Elsy” Wróciła wtedy ze szkoły
strasznie wściekła i rzuciła plecakiem w ścianę ale na jego
drodze stał zamek. Niestety nie dało się go już posklejać więc
chcieliśmy kupić nowy, ale Agnieszka powiedziała, że to już nie
będzie prezent od wujka. Kilka dni później przyniosła do domu
ogromne pudło. Nikt nie wiedział skąd go ma i co to jest.
Wystraszyliśmy się trochę. Mała dziewczynka przynosi prezent do
domu i nie chce powiedzieć od kogo. Jeszcze mówi, że to tajemnica.
Na drugi dzień zadzwonił Sławek i wyjaśnił wszystko. Prezent był
od niego bo zrobiło mu się szkoda Agnieszki gdy spotkał ją w
sklepie i opowiedziała mu co się stało. Ciekawe, gdy my chcieliśmy
kupić nowy to nie chciała, a od wujka przyjęła bez wahania.
Ostatnio wspominałam o sklepie internetowym z zabawkami. Ogromna
ilość towarów sprawia, że można spędzić cały dzień
przeglądając oferty i nie zdecydować się na nic bo wszystko jest
ciekawe. Jednak niektóre rzeczy są ciekawsze od innych. Wczoraj
natrafiłam na coś takiego. Pomyślałam, że skoro Agnieszka tak
bardzo lubi swój zamek to można kupić jeszcze jakiś zestaw do
kolekcji a ponieważ zbliżają się święta to na prezent będzie
jak znalazł. Miałam do wyboru trzy zestawy: „Craft Castle -
Bajkowy Zamek Księżniczki” drugi to „Craft Castle - Zaczarowany
Zamek Zosi” i na koniec „Craft House - Farma Applejack”
Wszystkie zestawy to przestrzenne, tekturowe modele konstrukcyjne do
samodzielnego składania. Widziałam ile radości sprawiło Agnieszce
składanie takiego zestawu. Jakimś sposobem dowiedziała się o
moich zamiarach. Dziś rano chodziła po kuchni dziwnie zdenerwowana.
W końcu zdobyła się na odwagę i powiedziała, że tylko jeden
zamek może stać w jej pokoju i jeśli jeszcze nic nie kupiłam to
nie chce kolejnych zestawów i żebym się nie złościła. Może to
i dobrze bo nietrafiony prezent jest gorszy niż jego brak.
Przynajmniej tak mówią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz