wtorek, 29 grudnia 2015

Niezwykła atmosfera

Po przyjeździe wszyscy przyjęli nas jak przyjaciół i od razu zaoferowali wszelką pomoc we wszystkich sprawach. Zaczęły się przygotowania do wigilii. W pensjonacie było około 50 osób z różnych stron Polski. Każdy z gości zaoferował pomoc, więc w czasie wieczerzy wigilijnej miały być potrawy z każdego regionu. Zabraliśmy się do pracy. Wszyscy mieli co robić. Nam przypadło najprostsze zadanie. Barszcz z uszkami. To znaczy myślałam, że to będzie proste. Przez trzy i pół godziny wraz z dwoma córkami lepiłyśmy uszka. Trzy i pół godziny. Nie jestem jakąś wybitną kucharką, ale wszystkim bardzo smakowały. Jak już pisałam Boże Narodzenie to święta rodzinne. Słowo "rodzinne" może mieć różne znaczenie. W tym przypadku było to około 70 osób. Goście i obsługa. Tak, nie przesłyszeliście się. Do wieczerzy wigilijnej zasiedli wspólnie szefowie, goście i pracownicy. Wszyscy równi i bez podziału na stanowiska. Jedna wielka, szczęśliwa rodzina. Po wieczerzy zaczęły się przygotowania do pasterki. Zapomniałam wspomnieć o bardzo ważnej rzeczy, choince. Na ogromnej sali balowej stało drzewko, które miało ponad trzy metry wysokości. W pensjonacie organizowane są też wesela, komunie i wszelkie możliwe imprezy więc sala jest bardzo potrzebna a w święta jest to idealne miejsce. Obsługa pomyślała też o gościach. W każdym pokoju była mała choinka. Zaraz po naszym przyjeździe dostarczona została owa choinka trzeba ją było przystroić. Wszystkie bombki, lampki i łańcuchy czekały na sali. Postanowiliśmy, że zajmiemy się tym na drugi dzień. Trzeba było coś wymyślić aby dzieci nam w tym nie przeszkadzały. Gry planszowe "5 sekund junior" i "Chińczyk – kraina lodu" miały załatwić sprawę. Niestety policzyliśmy tylko nasze zapominając o gościach. W sumie było 15 młodych ludzi, których nic nie mogło oderwać od ubierania choinki. Nie było wyjścia. Wieczorem pierwszego dnia świąt Sławek powiedział, że rano musi wyjechać w bardzo ważnej sprawie, ale wróci jak najszybciej jak się da. Ciekawe co wymyślił.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz