O tym, że Agnieszka zaprosiła do nas całą klasę w związku z
prezentacją ulubionej zabawki to już wiecie. Niezwykłym zbiegiem
okoliczności dzień wcześniej cała nasza rodzina wybrała się na
zakupy do jednego z dużych sklepów, więc byłam przygotowana na
taką wizytę. Zrobiło się z tego małe przyjęcie. Gdy Agnieszka
pokazywała wszystkim swój zestaw „Craft Castle - Królewski Zamek
Anny i Elsy” jeden z nauczycieli przypomniał jej o obiecanej
historii zamku. Zaczęła od tego, że jest to drugi zestaw. Pierwszy
został zniszczony i to aż dwa razy. Po pierwszym dało się go
jeszcze naprawić choć wymagało to dużo pracy w czym pomagały jej
koleżanki. Po drugim razie już nic nie dało się zrobić. Wszyscy
pytali dlaczego jest on taki ważny, że nie wyrzuciła go od razu po
pierwszym zniszczeniu i nie kupiła nowego. Wyjaśniła, że to był
prezent od wujka gdy pierwszy raz go poznała. Pokazywany zestaw też
jest prezentem. Wujek kupił go gdy dowiedział się o zniszczeniu
tamtego. Każdy z gości był zachwycony tą historią. W szkole
Agnieszka dostała pierwszą nagrodę za, jak to określili
nauczyciele, nowatorskie podejście do tematu. A tłumacząc na język
polski za to że jej historia zaciekawiła wszystkich. Opowiadała ją
jeszcze raz tylko teraz przed całą szkołą. Wszyscy byli zgodni.
Pierwsza nagroda słusznie trafiła w ręce Agnieszki. Pamiętacie
nowego ucznia, który przyszedł do klasy Agnieszki? Tego, który
pochodzi z bardzo bogatej rodziny. Kilka dni po naszym „przyjęciu”
cała klasa została zaproszona do jego domu na prezentację serii
zestawów puzzli przestrzennych przedstawiających modele stadionów.
Jeden z nich przedstawił na konkursie w szkole. Był to zestaw
„Model stadionu Camp Nou (Fc Barcelona)” Uczniowie nie bardzo
mieli ochotę iść na taką prezentację. Wszyscy pamiętali
przyjęcie urodzinowe jakie zorganizowali rodzice chłopca. Niestety
tym razem było tak samo. Wszystko zostało przygotowane jakby mieli
się pojawić nie uczniowie, ale jacyś prezydenci czy inni równie
ważni goście. I znowu na drugi dzień zawstydzony kolega
przepraszał wszystkich. Usłyszał tylko, że nie musi przepraszać
i że niektórzy rodzice już tacy są. Nic na to nie poradzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz