środa, 16 grudnia 2015

Przeszła samą siebie

 Zapewne pamiętacie, że nasza Agnieszka miała zawsze „ciekawe” pomysły. Myśleliśmy, że najlepszym z nich było zostanie szefem kuchni w jakiejś znanej restauracji. Wszystko wydarzyło się podczas wakacyjnego wyjazdu na kolonię nad morze. Cały pobyt był zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach. Niestety organizatorzy nie przewidzieli deszczu. Na wysokości zadania stanął wtedy jeden z szefów kuchni z restauracji obsługującej cały ośrodek w którym grupa była zakwaterowana. Wpadł na pomysł, aby zorganizować warsztaty kulinarne dla wszystkich chętnych. Pomysł bardzo się spodobał nie tylko organizatorom ale przede wszystkim dzieciom. Właśnie po tej kolonii Agnieszka oznajmiła, że zawód kucharza to jej powołanie i w przyszłości chce zostać szefem kuchni. Niestety byliśmy w błędzie. Ostatnio wymyśliła coś lepszego. Nie były to jakieś plany na przyszłość, ale wszyscy domownicy byli równie zaskoczeni. Niedawno przyniosła ze szkoły wiadomości, że cały jeden dzień będzie przeznaczony na prezentację swojej ulubionej zabawki. Zaraz na początku dyrektor zaznaczył, że ma to być coś na miarę kategorii wiekowej. Żeby nie przynieść do szkoły jakiegoś misia. Jak wszyscy wiecie ulubioną zabawką Agnieszki jest zestaw „Craft Castle - Królewski Zamek Anny i Elsy” ale przez jego rozmiary nie mogła go zabrać do szkoły. Jeden z uczniów przyniósł podobny zestaw, ale był jeszcze w pudełku więc jemu się udało szczególnie, że mieszka niedaleko. Opowiadał, że jest to seria puzzli przestrzennych przedstawiających stadiony najbardziej znanych drużyn piłkarskich z całej Europy. Jego pierwszym zestawem jest „Model stadionu Camp Nou klubu Fc Barcelona” Ze względu na wymiary pokazuje tylko pudełko bo złożony model stoi u niego na biurku. Gdy nauczyciel zapytał Agnieszkę gdzie ma swoją ulubioną zabawkę zgodnie z prawdą powiedziała, że to podobny zestaw ale ponieważ ma go od dawna nie mogła przynieść nawet pudełka. Jeśli koniecznie musi pokazać to zaprasza wszystkich do domu. Zapewniła, że historia zestawu jest warta tej wycieczki. I tak cała klasa wraz z nauczycielami pojawiła się przed drzwiami. Na szczęście u mnie w domu zawsze jest posprzątane. Ten pomysł był chyba najbardziej zwariowany jaki mogła wymyślić Agnieszka. Przynajmniej na razie.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz