Zapewne pamiętacie, że nasza Agnieszka miała zawsze „ciekawe”
pomysły. Myśleliśmy, że najlepszym z nich było zostanie szefem
kuchni w jakiejś znanej restauracji. Wszystko wydarzyło się
podczas wakacyjnego wyjazdu na kolonię nad morze. Cały pobyt był
zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach. Niestety organizatorzy
nie przewidzieli deszczu. Na wysokości zadania stanął wtedy jeden
z szefów kuchni z restauracji obsługującej cały ośrodek w którym
grupa była zakwaterowana. Wpadł na pomysł, aby zorganizować
warsztaty kulinarne dla wszystkich chętnych. Pomysł bardzo się
spodobał nie tylko organizatorom ale przede wszystkim dzieciom.
Właśnie po tej kolonii Agnieszka oznajmiła, że zawód kucharza to
jej powołanie i w przyszłości chce zostać szefem kuchni. Niestety
byliśmy w błędzie. Ostatnio wymyśliła coś lepszego. Nie były
to jakieś plany na przyszłość, ale wszyscy domownicy byli równie
zaskoczeni. Niedawno przyniosła ze szkoły wiadomości, że cały
jeden dzień będzie przeznaczony na prezentację swojej ulubionej
zabawki. Zaraz na początku dyrektor zaznaczył, że ma to być coś
na miarę kategorii wiekowej. Żeby nie przynieść do szkoły
jakiegoś misia. Jak wszyscy wiecie ulubioną zabawką Agnieszki jest
zestaw „Craft Castle - Królewski Zamek Anny i Elsy” ale przez
jego rozmiary nie mogła go zabrać do szkoły. Jeden z uczniów
przyniósł podobny zestaw, ale był jeszcze w pudełku więc jemu
się udało szczególnie, że mieszka niedaleko. Opowiadał, że jest
to seria puzzli przestrzennych przedstawiających stadiony
najbardziej znanych drużyn piłkarskich z całej Europy. Jego
pierwszym zestawem jest „Model stadionu Camp Nou klubu Fc
Barcelona” Ze względu na wymiary pokazuje tylko pudełko bo
złożony model stoi u niego na biurku. Gdy nauczyciel zapytał
Agnieszkę gdzie ma swoją ulubioną zabawkę zgodnie z prawdą
powiedziała, że to podobny zestaw ale ponieważ ma go od dawna nie
mogła przynieść nawet pudełka. Jeśli koniecznie musi pokazać to
zaprasza wszystkich do domu. Zapewniła, że historia zestawu jest
warta tej wycieczki. I tak cała klasa wraz z nauczycielami pojawiła
się przed drzwiami. Na szczęście u mnie w domu zawsze jest
posprzątane. Ten pomysł był chyba najbardziej zwariowany jaki
mogła wymyślić Agnieszka. Przynajmniej na razie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz