poniedziałek, 2 marca 2015
Ważne wydarzenia
Miejscowość w której mieszkam położona jest w zachodniej części Małopolski. Obecnie liczy około 1000 mieszkańców. Życie w tak małej miejscowości ma swoje dobre i złe strony. Najlepsze jest to, że plusy i minusy są takie same. Na przykład: wszyscy się znają. Z jednej strony dobrze, bo wiadomo gdzie kto mieszka a z drugiej strony "co to kogo obchodzi". Wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą, przynajmniej tak im się wydaje, czasem więcej niż sami zainteresowani. Czyli plotki a to jest najgorsze. Tyle o miejscowości. Teraz trochę o wydarzeniach. 25 lutego odbyły się wybory na sołtysa i do rady sołeckiej. Zacznę od tej drugiej. Kandydatów było dziesięciu i miejsc w radzie 10. Moim skromnym zdaniem w tym przypadku głosowanie nie miało sensu bo i tak wszyscy "przeszli" Przewodniczący komisji uważał inaczej. Kto miał rację oceńcie sami. Na sołtysa było trzech kandydatów. Jak można było się spodziewać na drugą kadencję został wybrany dotychczasowy sołtys. W poprzedniej kadencji zostały spełnione wszystkie obietnice wyborcze co w polskiej polityce BARDZO rzadko się zdarza. Za jego rządów między innymi został zbudowany nowy plac zabaw na którym teraz znajdują się huśtawki, zjeżdżalnie i inne tego typu urządzenia. Były nawet zabawki do piaskownicy. Specjalnie użyłam słowa "były" ponieważ niedługo po uroczystym oddaniu placu zabaw do użytku ktoś je po prostu ukradł, a szkoda. Była jeszcze nowa kanalizacja, remont boiska (wymiana nawierzchni, nowe bramki i tablice do koszykówki), nawet lampa z tyłu jednego z bloków. Nie wiem dlaczego, ale jako jedyny znajduje się w lesie (dookoła nas jest las) i lampa była potrzebna. Największym osiągnięciem sołtysa jest "Dzień Jagody" - coroczne święto obchodzone w pierwszą sobotę lipca. Przygotowywana jest WIELKA impreza podczas której organizowane są gry towarzyskie dla dzieci typu w chowanego, w berka oczywiście na specjalnie przystosowanych placach. Organizatorzy nie zapomnieli o młodzieży i dorosłych. Dla tych pierwszych, około godziny dwudziestej zaczyna się dyskoteka a dorośli podczas całej imprezy mogą wypić piwo, zjeść kiełbasę z grilla i posłuchać dobrej muzyki. Ciekawe komu najbardziej podoba się taka organizacja? Moim zdaniem dzieciom. Ale nigdy nic nie wiadomo.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz