poniedziałek, 30 marca 2015

Targi Zabawek

W jednym z polskich miast zorganizowane zostały Międzynarodowe Targi Zabawek. Nie można tego porównać z żadnymi innymi, ponieważ taka impreza odbyła się po raz pierwszy. Z całego świata zjechali się nie tylko najbardziej znani producenci, ale i tacy o których nikt nie słyszał. Do dyspozycji wystawców oddano ogromną halę, w której do tej pory odbywały się zawody sportowe. Targi trwały trzy dni. Pierwszy dzień upłynął na prezentacji firm, więc nic ciekawego się nie dowiedzieliśmy. Zapomniałam wspomnieć, że do udziały została wysłana grupa nauczycielek i przedszkolanek z naszego powiatu, a ja byłam jedną z nich. Oczywiście targi zabawek nie mogłyby odbyć się bez dzieci, które by te zabawki oglądały. Organizatorzy zapowiedzieli, że na koniec targów będzie wybierana najlepsza firma, której produkty najbardziej spodobały się głównym sędziom czyli dzieciom. Drugiego i trzeciego dnia oglądaliśmy stoiska. Ciekawostką był fakt, że oprócz patrzenia każdym produktem można było się chwilę pobawić. Jakoś trzeba wybrać najlepszą zabawkę. Dzieci chodziły od stoiska do stoiska. Wiadomo starszym podobało się co innego, a młodszym co innego. Wszystkie były podobne do siebie. W każdej zabawce była jakaś elektronika. Jak nie głos to świecące oczy albo ruchome części: ręce, nogi, głowa. Do wyboru do koloru. W każdym razie same zabawki jak na dwudziesty pierwszy wiek przystało. Trzeciego dnia dołączył jeszcze jeden producent. Organizatorzy powiedzieli, że to będzie eksperyment. Nowe stoisko było inne. Nie słychać żadnych elektronicznych dźwięków, nie widać migających światełek. Cisza i spokój. Jak się później okazało była to firma produkująca zabawki od 150 lat i specjalizowała się w tradycyjnych zabawkach. Puzzle, gry planszowe dla dzieci i wszelkiego rodzaju gry towarzyskie. To była ich oferta. W tym dniu stało się coś, czego nikt się nie spodziewał, prawie wszystkie dzieci stały przy bawiły się tylko przy tym stoisku i nikt nie wiedział dlaczego. Inni producenci nie wiedzieli do samego końca co to będzie za firma i co przedstawi więc i oni postanowili sprawdzić co tak zaciekawiło dzieci czego oni nie mają. Wszyscy wystawcy zebrali się wokół tajemniczych zabawek i dziwili się jak taka prosta rozrywka może tak przyciągać. Dzieci zapytane o powód takiego zainteresowania odpowiedziały, że zabawki elektroniczne to one mają na co dzień, a to jest coś nowego i chciały się temu lepiej przyjrzeć. Dziwne prawda, ale może coś w tym jest. Może to jest jakaś wiadomość dla producentów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz