czwartek, 12 listopada 2015

Konkurs

 Od kilku dni pada deszcz. Wszyscy wiecie jak wtedy wygląda świat. Właśnie, smutno i ponuro. Jeśli my to zauważamy pomyślcie jak odczuwają to dzieci. Dobrym przykładem są tu moje wnuki. W takie dni chodzą po domu przygnębione, nic je nie cieszy i nie mogą sobie znaleźć miejsca. Musimy się bardzo postarać aby je jakoś rozweselić. Czasem się udaje a czasem nie. Tym razem dobrym pomysłem było wykorzystanie gier planszowych „5 sekund” i „5 sekund Junior” Jak zapewne niektórzy z Was pamiętają Agnieszka wraz z kilkoma koleżankami grała w te gry w ramach treningu po całkowitej porażce z męską drużyną z tej samej klasy. Turniej odbył się w zeszłym roku w dniu dziecka. Do końca roku szkolnego chłopcy śmiali się z nich więc postanowiły trenować żeby nie dać się już pokonać. Po pewnym czasie na większość pytań odpowiadały szybko i poprawnie w tytułowe 5 sekund więc grały coraz rzadziej. Pytane dlaczego odpowiadały, że to żadne wyzwanie dopowiadać na te same pytania. I tu sprawdził się nasz pomysł. Ogłosiliśmy mały konkurs, którego celem było wymyślenie i napisanie jak najwięcej pytań do tych gier. Nagrodą dla zwycięzcy miało być wyjście do kina na zbliżającą się premierę jednego filmu, którego tytułu podać nie mogę bo była by to reklama. Oczywiście od początku cała piątka miała już dawno obiecane bilety na ten film jako nagrodę za dobre wyniki w nauce, ale na nasze szczęście nie zwróciły na to uwagi. Prognoza pogody dla naszego regionu przewidywała opady przez najbliższe trzy dni, więc tyle miał trwać konkurs. Zaraz po powrocie ze szkoły wszystkie dzieci również koleżanki Agnieszki zabierały się do pisania. Swoją drogą ciekawe skąd się dowiedziały. Ale skoro ich rodzice pokryją ceny biletów to czemu nie. W sumie było dziesięciu uczestników więc nowych pytań trochę się nazbierało. Nie liczyliśmy, ale było ich prawie tyle samo co w grze. O wyjściu do kina przypomniały sobie dopiero po ogłoszeniu, że w konkursie był remis.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz