Pamiętacie pod jakim warunkiem Agnieszka pojechała na wycieczkę do
Warszawy? Miała poprawić oceny i zachowanie. W piątek po powrocie
ze szkoły oznajmiła, że nauczyciel przyrody na poniedziałek
zapowiedział sprawdzian. Już w sobotę rano w naszym domu pojawiły
się koleżanki Agnieszki. Jak zawsze miały się razem uczyć.
Przypomniałam sobie jak kiedyś podczas odrabiania lekcji
zauważyłam, że w plecaku oprócz książek miały grę planszową
„ 5 sekund Junior” Przyznały wtedy, że często zamiast się
uczyć w tajemnicy w nią grały. Postanowiłam zajrzeć do nich do
pokoju aby sprawdzić czy tym razem się uczą czy grają. Zabrałam
tacę z kanapkami i poszłam na górę. Wszystkie dziewczynki
siedziały wokół wielkiego stołu na którym było tyle książek,
że nie było gdzie położyć jedzenia. Na nauce spędziły całą
sobotę i prawie całą niedzielę. Dobrze przygotowana, w
poniedziałek rano Agnieszka poszła na lekcje. Po powrocie
powiedziała, że wyniki będą na drugi dzień. Całe popołudnie
upłynęło na układaniu puzzli. Oczywiście o odrobieniu lekcji też
nie zapomniała. We wtorek czekaliśmy na powrót Agnieszki z
niecierpliwością. Też chcieliśmy znać wyniki. Wreszcie przyszła.
Tak wściekłej jeszcze jej nie widziałam. Nic nie powiedziała
tylko poszła do pokoju. Rzuciła plecakiem w ścianę. Niestety tak
pechowo, że trafiła nim w swój posklejany zestaw „Craft Castle -
Królewski Zamek Anny i Elsy” Gdy zobaczyła co się stało siadła
na łóżko i zaczęła płakać. Od razu do niej poszłam. Zamek
leżał na ziemi całkowicie połamany. Agnieszka opowiedziała mi o
tym co się wydarzyło w szkole. W piątek nauczyciel podał
wszystkie działy, z których będzie sprawdzian a jak się okazało
pytania dotyczyły zupełnie innego materiału. Oczywiście prawie
cała klasa dostała oceny niedostateczne. Agnieszka była jedną z
nich. Zamku było trochę szkoda ale bardziej Agnieszki i całej jej
klasy. Chyba więcej dzieci powiedziało o tym swoim rodzicom bo już
na drugi dzień nauczyciel ogłosił, że nastąpiła pomyłka i
sprawdzian zostanie powtórzony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz